Get Adobe Flash player

Zamyślenia na rok wiary

Materiały na Rok Wiary przygotowane przez Archidiecezję Krakowska

http://rokwiary.diecezja.pl/

Materiały duszpasterskie na listopad

MATERIAŁY DUSZPASTERSKIE - a) część doktrynalna b) medytacja biblijna c) celebracja liturgiczna d) świadek wiary e)zagrożenia wiary źródło: http://www.kdm.org.pl/?j=101

WIERZĘ W BOGA, KTÓRY MÓWI (2)

1. Dlaczego Bóg komunikuje się z człowiekiem?
2. Jak Bóg objawia nam siebie i swoją wolę?
3. Skąd wiemy, że słowo Boga jest prawdziwe?
4. Jak ustrzec się, aby nie zbłądzić poznaniu woli Bożej?

1. Człowiek to istota „ciekawska”, zawsze chce wszystko wiedzieć, dotknąć, poznać. Nie przepada za tym by ufać, woli zdecydowanie posiadać w ręku dowód. Nie inaczej ma się rzecz z istnieniem Pana Boga, Jego miłością do nas. Kiedy przyjrzymy się historii zbawienia zapisanej na kartach Starego Testamentu zobaczymy, że Bóg od początku mówił do człowieka, by ten odczuwał Jego obecność…

Jak czytamy w kanonach Soboru Watykańskiego I „Spodobało się Bogu w swej dobroci i mądrości objawić siebie samego i ujawnić nam tajemnicę woli swojej, dzięki której przez Chrystusa, Słowo Wcielone, ludzie mają dostęp do Ojca w Duchu Świętym i stają się uczestnikami Boskiej natury” (Sobór Watykański I: DS 3015).

Widzimy zatem że Pan Bóg cały czas pragnie być w kontakcie z człowiekiem, odpowiadać na Jego pytania, pomagać w trudnościach….

Tylko od nas zależy, czy będziemy chcieli Boga posłuchać, otworzyć swoje uszy na Jego słowo i skorzystać z Jego podpowiedzi…

(Więcej na ten temat: YouCat 7; KKK 50-53, 68-69)

2. Można uszczypliwie powiedzieć że Pan Bóg wykorzystał już chyba wszystkie sposoby, by trafić do człowieka, przekonać Go, że droga którą proponuje jest odpowiednia. Pewnie sami po sobie wiemy, że już nie raz przekonaliśmy się, że Bóg ma rację, ale przy kolejnych wyborach i tak robimy po swojemu…

I tak niestety wygląda cała historia Zbawienia - Bóg zawiera Przymierze z człowiekiem, który zwraca się do Boga, gdy już nie ma innych możliwości działania. W Starym Testamencie mamy Noego, Mojżesza, Proroków. Ich to Bóg wybrał aby w Jego imieniu przemawiali, gdy to nie pomagało Bóg mówi do człowieka w znakach (potop, niewola, pustynia…). Pięknym przykładem działania Pana Boga jest przypowieść o Winnicy (Mt 21, 33-42) gdzie Bóg posługuje się najpierw ludźmi (prorokami) a potem wysyła swojego Syna by ludzie poznali Go do końca - ten sposób działania Boga nazywamy Objawieniem.

Wydawać by się mogło, że gdy Jezus przyszedł na ziemię, wszyscy powinni uwierzyć, nie da się bardziej udowodnić Bożej obecności i działalności. Zresztą dzisiaj wielu młodych mówi, że gdyby Chrystus przyszedł to by uwierzyli… Nic bardziej mylnego. Bóg i ten sposób porozumienia z ludźmi wykorzystał a i tak nie wszyscy uwierzyli.

(Więcej na ten temat: YouCat 8-10; KKK 54-73)

3. Pytanie o prawdziwość Pisma Świętego pojawia się dzisiaj dość często, zwłaszcza, kiedy jest mowa o stworzeniu świata i człowieka. Musimy pamiętać o tym, że Biblia nie zamierza pretendować do podręcznika do historii czy przyrodoznawstwa. Autorzy, których Pan Bóg wybrał spośród ludzi „tamtych czasów” mieli takie a nie inne spojrzenie na świat i Boga. Ewangelie ukazują nam również momenty, gdzie Jezus próbuje „wyprostować” złe rozumienie Pisma i przykazań przez sobie współczesnych. Sobór Watykański II wskazuje, ze „prawdy objawione, zawarte i przedłożone na piśmie w księgach świętych zostały spisane pod natchnieniem Ducha Świętego… i dlatego Boga mają za Autora i jako takie zostały Kościołowi przekazane” (Sobór Watykański II: Dei verbum 11).

Wystarczy wyobrazić sobie sytuację gdzie opowiedzianą historię ma przelać na papier kilka osób. Każda z tych osób przekaże to samo opowiadanie w inny sposób, ale nie będzie to sfałszowane w żaden sposób. Taki sposób przekazu mamy w Nowym Testamencie, gdzie cztery ewangelie mówią o życiu Jezusa, uzupełniając się wzajemnie. To w nich sam Jezus wskazuje siebie jako świadka Prawdy.

Pismo Święte nie jest księgą historyczną a księgą historii zbawienia, stąd jej prawdziwość nie ma być badana prawdami historycznymi zawartymi w tekście a dziełem zbawienia.

(Więcej na ten temat: YouCat 14-16, 32; KKK 101-108)

4. Po co mam czytać Pismo Święte skoro i tak nic z niego nie rozumiem a interpretacja może mnie wyprowadzić w złym kierunku?

Fakt, Pismo Święte to nie książka, którą się czyta „jednym tchem”. W Piśmie Świętym Bóg mówi do człowieka w sposób ludzki, ale aby to dostrzec trzeba nam uwzględnić okoliczności czasu powstania Pisma, kultury, tradycji, czy też sposobów myślenia i mówienia ludzi w tamtym czasie. To wymaga od człowieka trochę wysiłku, ale dziś mamy do dyspozycji Pismo Święte wraz z komentarzami, które bardzo ułatwiają poznanie i zrozumienie Pisma.

Św. Augustyn pisał: Nie wierzyłbym Ewangelii, gdyby nie skłaniał mnie do tego autorytet Kościoła katolickiego (za KKK 94), który wynika przede wszystkim z powierzonego przez Apostołów Kościołowi „depozytu wiary”, jakim jest Pismo Święte i Tradycja.

Może się mylić w interpretacji jeden człowiek, ale nie może pomylić się ogół wierzących, na czele którego stoi Urząd Nauczycielski Kościoła.

(Więcej na ten temat: YouCat 13, 16; KKK 84-100)

b)

WIERZĘ W BOGA, KTÓRY MÓWI (2)

TEKST BIBLIJNY

Księga Wyjścia   3, 1-12

Gdy Mojżesz pasał owce swego teścia, Jetry, kapłana Madianitów, zaprowadził pewnego razu owce w głąb pustyni i przyszedł do góry Bożej Horeb.  Wtedy ukazał mu się Anioł Pański w płomieniu ognia, ze środka krzewu. Mojżesz widział, jak krzew płonął ogniem, a nie spłonął od niego.  Wtedy Mojżesz powiedział do siebie: «Podejdę, żeby się przyjrzeć temu niezwykłemu zjawisku. Dlaczego krzew się nie spala?»  Gdy zaś Pan ujrzał, że Mojżesz podchodził, żeby się przyjrzeć, zawołał Bóg do niego ze środka krzewu: «Mojżeszu, Mojżeszu!» On zaś odpowiedział: «Oto jestem».  Rzekł mu Bóg: «Nie zbliżaj się tu! Zdejm sandały z nóg, gdyż miejsce, na którym stoisz, jest ziemią świętą».  Powiedział jeszcze Pan: «Jestem Bogiem ojca twego, Bogiem Abrahama, Bogiem Izaaka i Bogiem Jakuba». Mojżesz zasłonił twarz, bał się bowiem zwrócić oczy na Boga.

Pan mówił: «Dosyć napatrzyłem się na udrękę ludu mego w Egipcie i nasłuchałem się narzekań jego na ciemięzców, znam więc jego uciemiężenie.  Zstąpiłem, aby go wyrwać z ręki Egiptu i wyprowadzić z tej ziemi do ziemi żyznej i przestronnej, do ziemi, która opływa w mleko i miód, na miejsce Kananejczyka, Chetyty, Amoryty, Peryzzyty, Chiwwity i Jebusyty.  Teraz oto doszło wołanie Izraelitów do Mnie, bo też naocznie przekonałem się o cierpieniach, jakie im zadają Egipcjanie.  Idź przeto teraz, oto posyłam cię do faraona, i wyprowadź mój lud, Izraelitów, z Egiptu».  A Mojżesz odrzekł Bogu: «Kimże jestem, bym miał iść do faraona i wyprowadzić Izraelitów z Egiptu?»  A On powiedział: «Ja będę z tobą. Znakiem zaś dla ciebie, że Ja cię posłałem, będzie to, że po wyprowadzeniu tego ludu z Egiptu oddacie cześć Bogu na tej górze».

ROZWAŻANIE: Powołanie Mojżesza

Mojżesz jest pasterzem, możliwe, że wiele razy przychodził z owcami swego teścia Jetry w pobliże góry Horeb. Któregoś dnia, pośród codziennych zajęć, w zwykłym cierniowym krzewie ukazuje mu się Anioł Pański. Wydarzenie jest tajemnicze. Krzew płonie, ale ogień go nie spala. Mojżesza uderza niezwykłość zjawiska. „Dlaczego krzew się nie spala?” - pyta, i próbuje podejść bliżej. Hebrajskie wyrażenie mówi więcej: Mojżesz zawraca z drogi, nadrabia drogi. Nie boi się, nie  ucieka, nie lekceważy nieznanego i poruszającego go widoku, chce go lepiej poznać. Zadziwienie czymś niezwykłym: czyjąś niezwykłą dobrocią, autentycznością, niezwykłym pięknem, może przygotować nas do usłyszenia tego, co Bóg chce nam powiedzieć.

Od tego momentu nie będzie już mowy o wizji Anioła Pańskiego, teraz Mojżesz usłyszy głos samego Boga, który zwraca się wprost do niego po imieniu: „Mojżeszu, Mojżeszu!”. Mojżesz odpowiada: „Oto jestem!” i zaczyna z Bogiem rozmawiać z coraz większą zażyłością.

Ludzkim wzrokiem można dostrzec znaki obecności Boga, Jego Posłańca, Anioła, ale nie Boga samego. Izraelici byli przekonani, że kto by zobaczył Boga, musiałby umrzeć. I nawet jeżeli nielicznym wybranym ludziom Bóg pozwolił zobaczyć coś ze swojej tajemnicy, nie umieli tego przekazać. Bliskim nam przykładem jest św. Faustyna, nie zadowalały jej kolejne obrazy, które miały oddać to, co zobaczyła. Boga nie można zobaczyć, ale można Go słuchać. Jego Słowo wprowadza wgłąb tajemnicy. Możemy powiedzieć „Wierzę w Boga”, nie dlatego, że Go zobaczyliśmy, lecz dlatego, że On do nas mówi, a my Go usłyszeliśmy. „Wiara rodzi się z tego, co się słyszy”, pisze św. Paweł w Liście do Rzymian (Rz 10, 17).

Rozmowa Boga z Mojżeszem toczy się dalej. Mojżesz słucha, a Bóg mówi z wielką troską o swoim cierpiącym narodzie: „napatrzyłem się”, „nasłuchałem”, „znam”, „zstąpiłem”, „aby wyrwać”, „wyprowadzić”. Bóg Biblii, to Bóg, który widzi, słucha, zna, zstępuje, wyrywa z niewoli i wyprowadza do Ziemi Obiecanej. Wyrażenie „zstąpiłem” warte jest szczególnego zauważenia. Stwórca wszechświata zstępuje, schodzi z góry do swojego ludu, by wyprowadzić go do Ziemi Obiecanej. Wyrażenie „wyprowadzić” nie oddaje w pełni znaczenia słowa użytego w oryginale hebrajskim. Jest w nim zawarta idea wznoszenia się, wychodzenia w górę.

Bóg daje obietnicę swojej pomocy, ale by ją wypełnić posyła Mojżesza: „Idź przeto teraz, oto posyłam cię do faraona, i wyprowadź mój lud, Izraelitów, z Egiptu”. Biblia pokazuje, że tak najczęściej działa Bóg: do wypełnienia swojej woli powołuje ludzi, którzy używają do tego dostępnych im środków. Mojżesz z pokorą wyznaje: „Kimże jestem?”. Pobrzmiewa w tym pytaniu nie tylko obawa, ale i cała skomplikowana historia życia Mojżesza: narodziny w niewoli, szczęśliwe uratowanie w dzieciństwie przez córkę faraona, wychowanie na dworze królewskim, stopniowe zdobywanie świadomości, że to nie jest jego dom, nierozważne zabicie Egipcjanina, ucieczka i tułaczka w obcej ziemi. Jak w tych wydarzeniach dostrzec sens? Jak pamięć o nich pogodzić z wezwaniem, którym Bóg tak jasno wyraża swoje zaufanie?

W odpowiedzi na wahania Mojżesz słyszy zapewnienie Boga: „Ja jestem z tobą”. A kiedy Go za chwilę zapyta o Jego imię, by móc powiedzieć Izraelitom, z kim rozmawiał, dowie się, że to jest imię Boga: „Jestem, który jestem” lub prościej: „Jestem” (Wj 3, 14). Od chwili tego spotkania życie Mojżesza całkowicie się zmienia, ale nic, czego doświadczył w przeszłości nie pójdzie na marne. Mojżesz pozostanie pasterzem, lecz z pasterza, nie swoich owiec, Bóg uczyni go pasterzem swego ludu, otworzy przed nim zupełnie nowe perspektywy i nada jego życiu jasny kierunek.

Jestem Bogiem ojca twego, Bogiem Abrahama, Bogiem Izaaka i Bogiem Jakuba”- słyszy Mojżesz  i słowa te z ust Boga będą słyszeć inni, do których Bóg będzie kierować swoje wezwanie. Zaznaczona zostaje w ten sposób ciągłość więzi Boga z ludzką rodziną. Jeżeli przemawiał przez  wieki do ludzi w kolejnych pokoleniach, a oni odpowiadali na Jego zaufanie i z ufnością nawiązywali z Nim dialog,  to czy dzisiaj Bóg miałby milczeć, czy dialog z Nim miałby ustać? Jeżeli spotkanie z Nim wprowadzało w ich życie i życie całych ludzkich społeczności ład, głęboki sens i pokój, to czyż dzisiaj Bóg mógłby nie chcieć już dawać ludziom swych darów?

PYTANIA DO REFLEKSJI

Autor Księgi Wyjścia napisze dalej, że Bóg rozmawiał z Mojżeszem „twarzą w twarz, jak się rozmawia z przyjacielem” (Wj 33, 11). Czy ze mną też tak może rozmawiać? Jak usłyszeć Go dzisiaj? Jakimi znakami dzisiaj zwraca naszą uwagę na to, że JEST. Jak zdobyć się na odwagę, by zacząć z Nim rozmawiać? Kto mi w tym może pomóc? Komu ja mógłbym w tym pomóc i jak?

W tradycji Kościoła wschodniego znane są piękne ikony przedstawiające Maryję w gorejącym krzewie. Nikt z ludzi nie znalazł się tak blisko ognia Bożej miłości jak ona: w sobie nosiła Boga. Ten ogień ją wydoskonalił tak, że od niej możemy nieustannie uczyć się rozmawiać z Bogiem.

c)

WIERZĘ W BOGA, KTÓRY MÓWI (2)


FORMA WYZNANIA WIARY

W tym miesiącu proponujemy młodzieży nabożeństwo, w czasie którego będziemy uczyć się  słuchać Boga w Jego słowie oraz w ciszy swojego serca.

NABOŻEŃSTWO SŁUCHANIA GŁOSU BOGA

Przed rozpoczęciem nabożeństwa Księga Pisma Świętego umieszczona jest na pulpicie przy wejściu do kościoła (bukiet kwiatów, zapalona świeca).

Śpiewy na rozpoczęcie:Królestwo Twe Panie” (62)* i „Venite, exultemus Domino” (127)

* Wszystkie śpiewy zostały wybrane ze śpiewnika „Najnowsze śpiewy z Taizé”, Edycja Świętego Pawła, Częstochowa 2007. Stąd też pochodzi ich numeracja w nawiasach. Zaproponowane tutaj śpiewy (w wersjach oryginalnych) oraz wiele innych można znaleźć na stronach internetowych Wspólnoty z Taizé: http://www.taize.fr/pl_article10328.html

Modlitwa

Boże, Ty nas kochasz. Chcemy iść do Ciebie, jak do źródła, zarówno w dniach radości, jak i w dniach cierpienia. A Ty, przez Ducha Świętego, będziesz mówić do naszych serc.

Śpiew: „Ty jesteś źródłem życia” (115)

(Podczas tego śpiewu diakon lub kapłan i/lub dwoje młodych ludzi przenoszą procesyjnie Księgę Pisma Świętego przed ołtarz, tam ją układają na wcześniej przygotowanym i udekorowanym miejscu, kwiaty, świece...)

Psalm (z psalmu 33)

Wersety mogą być śpiewane przez solistę lub recytowane, np. na przemian przez chłopaka i dziewczynę. Między każdym wersetem wszyscy śpiewają „Alleluja”, np. Alleluja 7 (11).

Sprawiedliwi, radośnie wołajcie na cześć Pana,
prawym przystoi pieśń chwały.

Sławcie Pana na cytrze,
grajcie Mu na harfie o dziesięciu strunach.

Śpiewajcie Mu pieśń nową,
pełnym głosem śpiewajcie Mu wdzięcznie.

Bo słowo Pana jest prawe,
a każde Jego dzieło godne zaufania.

On prawo i sprawiedliwość miłuje,
ziemia jest pełna Jego łaski.

Przez słowo Pana powstały niebiosa,
wszystkie gwiazdy przez tchnienie ust Jego.

Zamiary Pana trwają na wieki,
zamysły Jego serca przez pokolenia.

Czytanie

Z Księgi Powtórzonego Prawa        (Pwt 30, 11-14)

Pan mówi: Polecenie, które ja ci dzisiaj daję, nie przekracza twych możliwości i nie jest poza twoim zasięgiem. Nie jest w niebiosach, by można było powiedzieć: «Któż dla nas wstąpi do nieba i przyniesie je nam, a będziemy słuchać i wypełnimy je». I nie jest za morzem, aby można było powiedzieć: «Któż dla nas uda się za morze i przyniesie je nam, a będziemy słuchać i wypełnimy je». Słowo to bowiem jest bardzo blisko ciebie: w twych ustach i w twoim sercu, byś je mógł wypełnić.

lub

Z Listu św. Pawła Apostoła do Rzymian     (Rz 10, 8-11)

Słowo jest blisko ciebie, na twoich ustach i w sercu twoim. Jest to słowo wiary, którą głosimy. Jeżeli więc ustami swoimi wyznasz, że Jezus jest Panem, i w sercu swoim uwierzysz, że Bóg Go wskrzesił z martwych - osiągniesz zbawienie. Bo sercem przyjęta wiara prowadzi do usprawiedliwienia, a wyznawanie jej ustami - do zbawienia. Wszak mówi Pismo: Żaden, kto wierzy w Niego, nie będzie zawstydzony.

Śpiew: „Światłością moją jest Pan” (111)

Ewangelia

Z Ewangelii według św. Jana        ( J 6, 66-69)

Wielu uczniów Jezusa się wycofało i już z Nim nie chodziło. Rzekł więc Jezus do Dwunastu: «Czyż i wy chcecie odejść?» Odpowiedział Mu Szymon Piotr: «Panie, do kogóż pójdziemy? Ty masz słowa życia wiecznego. A myśmy uwierzyli i poznali, że Ty jesteś Świętym Boga».

lub

Z Ewangelii według św. Jana      (J 1, 1-5)

Na początku było Słowo, a Słowo było u Boga, i Bogiem było Słowo. Ono było na początku u Boga. Wszystko przez Nie się stało, a bez Niego nic się nie stało, co się stało. W Nim było życie, a życie było światłością ludzi, a światłość w ciemności świeci i ciemność jej nie ogarnęła.

Śpiew: „Jezu, Tyś jest światłością mej duszy” (56)

Modlitwa w ciszy

(Co najmniej 8 min)

Śpiew: „Bonum est confidere in Domino” (25)

Jeżeli w celebracji uczestniczy mniej liczna grupa osób, można zaprosić wszystkich, by podczas tego śpiewu po kolei podeszli do Księgi Pisma Świętego i ucałowali ją, pokłonili się jej lub na chwilę przed nią przyklęknęli, albo też diakon lub kapłan może ją wynieść przed zgromadzonych i Księgą pobłogosławić każdego podchodzącego.

Modlitwa wstawiennicza

Wezwania modlitwy mogą być śpiewane przez solistę lub wypowiadane przez wybranych uczestników. Przed pierwszym wezwaniem i po każdym następnym wszyscy śpiewają „Kyrie eleison”, np. „Kyrie 10” (68).

Jezu Chryste, nasz Panie, do kogóż pójdziemy? Ty masz słowa życia wiecznego.
– Niech nas oświeca Twoje słowo.

Jezu Chryste, nasz Panie, Ty nam mówisz: Jesteście solą ziemi.
– Niech nas oświeca Twoje słowo.

Jezu Chryste, nasz Panie, Ty nam mówisz: Kochajcie waszych nieprzyjaciół.
– Niech nas oświeca Twoje słowo.

Jezu Chryste, nasz Panie, Ty nam mówisz: Czyńcie dobro tym, którzy was nienawidzą.
– Niech nas oświeca Twoje słowo.

Jezu Chryste, nasz Panie, Ty nam mówisz: Bądźcie miłosierni.
– Niech nas oświeca Twoje słowo.

Jezu Chryste, nasz Panie, Ty nam mówisz: Módlcie się, proście, szukajcie, a znajdziecie.
– Niech nas oświeca Twoje słowo.

Jezu Chryste, nasz Panie, Ty nam mówisz: Szukajcie wpierw Królestwa Bożego.
– Niech nas oświeca Twoje słowo.

Za wszystkich, którzy wiernie głoszą Twoje Słowo.
– Panie, Ciebie prosimy.

Daj nam słuchać i przyjmować Twoje Słowo sercem wypełnionym miłością.
– Panie, Ciebie prosimy.

Pociesz wszystkich przygnębionych i wypisz w ich sercach słowa życia wiecznego.
– Panie, Ciebie prosimy.

Niech cały Kościół odnawia się u stołu Twego Słowa i Twej Eucharystii.
– Panie, Ciebie prosimy.

Ojcze nasz

Śpiew: Magnificat (chorał)” (77) lub Magnificat (kanon)” (78)

Modlitwa

Jezu Zmartwychwstały, Ty wylewasz na nas Ducha Świętego. A my pragniemy Ci powiedzieć: Twoje słowa dają życie naszej duszy. Do kogóż więc pójdziemy, jeśli nie do Ciebie, Panie?

lub

Twój delikatny głos, Chryste Zmartwychwstały, można usłyszeć poprzez Ewangelię. Mówisz: Dlaczego tak wieloma sprawami jesteście zatroskani? Jednego tylko potrzeba - serca zasłuchanego w moje słowa i w Ducha Świętego.

lub

Jezu, Tyś naszym pokojem. Nawet jeśli nasze wargi milczą, serce Cię słucha i z Tobą rozmawia. A Ty mówisz każdemu: Zdaj się po prostu na Ducha Świętego, twoja wiara - choćby mała - do tego wystarczy.

Śpiew: „Bóg jest miłością” (26)

Błogosławieństwo (Księgą Pisma Świętego, jeżeli nie było błogosławieństwa każdego uczestnika)

Śpiewy na zakończenie: „Pan jest mocą swojego ludu” (94) i „Laudate omnes gentes” (76)

d)

ŚWIADKOWIE WIARY - WIERZĘ W BOGA, KTÓRY MÓWI (2)

1. Święta Róża z Limy
2. Święty Hieronim
3. Święta Faustyna Kowalska

PATRON ŚDM
Święta Róża z Limy, posłuszna Bożej woli

 

Isabel Flores urodziła się w Peru w Limie w 1586 roku. Z powodu wyjątkowej urody została nazwana Różą. Była pierwszą świętą pochodzącą z kontynentu amerykańskiego i w szczególny sposób wyróżniła się życiem pełnym gorliwej modlitwy i pokuty. Doświadczyła wielu trudności, potrafiła jednak w ich obliczu zachować pokój, naśladując ubóstwo i ofiarę ukrzyżowanego Chrystusa. Prosimy o jej wstawiennictwo, abyśmy pozostali wierni Bożej woli.

 

Modlitwa

Święta Różo z Limy, wspomagaj mnie w poszukiwaniu ufności w Boże plany w moim życiu. Amen.

 

ŚWIADEK WIARY
Święty Hieronim, doktor Kościoła

Sofroniusz Euzebiusz Hieronim - bo takie było jego pełne imię urodził się około r. 345 w Strydonie. Był synem zamożnych ludzi pochodzenia rzymskiego. Hieronim całe życie był targany sprzecznymi pragnieniami. Odebrał klasyczne wykształcenie w Rzymie, gdzie przyjął też chrzest. Rozpoczął karierę urzędnika na dworze cesarza w Trewirze. Wkrótce jednak porzucił dworskie życie i został mnichem. Następnie wyjechał na Wschód, by w Jerozolimie pracować naukowo i poddać się rygorystycznemu życiu.

Poprzez Azję Mniejszą wyruszył do Ziemi Świętej, ale wyczerpany trudami podróży zatrzymał się w Antiochii. Po wyzdrowieniu zaczął intensywną naukę greki i języka hebrajskiego i poświęcił się studiowaniu Pisma świętego na Pustyni Chalcydyckiej. Doznał wówczas wielu przeżyć wewnętrznych. Następnie przyjął święcenia kapłańskie. Za cel swojego życia postawił sobie pracę naukową, wyruszał, więc z powrotem do Europy. Błyskawicznie zrobił kościelną karierę - został najbliższym współpracownikiem papieża Damazego i na jego polecenie w 382 r. uczestniczył w synodzie rzymskim oraz zaczął pracować nad poprawianiem starego przekładu Nowego Testamentu i psalmów. Przyjął też pod swe kierownictwo duchowne wiele znakomitych Rzymianek, które wtajemniczał w lekturę Biblii. Ściągnęło to na niego wiele plotek. On sam wdawał się w ostre, satyryczne polemiki z duchowieństwem. Spodziewano się, że zostanie następcą Damazego. Papieżem zostaje jednak, kto inny. Atmosfera wokół Hieronima stała się napięta. Napisał więc list pełen goryczy i złośliwości i opuścił Rzym. W ślad za nim pojechały jego zamożne penitentki. Razem z nimi zwiedzał Ziemię Świętą, Egipt i klasztory w Nitrii.

Po licznych przygodach dotarł do Betlejem, gdzie pozostaje już do końca życia. Prowadził tam życie ascety oraz tłumaczył i komentował Biblię. Organizował działalność charytatywną, prowadził wykłady, pod jego opieką powstały cztery klasztory. Ale i tam, głównie z powodu niewyparzonego języka, nie omijają go trudności. Przez moment groziła mu nawet ekskomunika.

Miłością jego życia stała się Biblia. Słowo Boga, nad którym mozolnie się pochyla, ratuje go przed życiową katastrofą, której wielokrotnie jest blisko. Najważniejszym owocem jego życia jest przekład Biblii na łacinę, który stał się na kilkanaście wieków oficjalnym tekstem Kościoła Zachodniego. Zmarł w r. 419 lub 420. Św. Hieronim mawiał, że „jedyną doskonałością ludzką jest świadomość własnej niedoskonałości”. I wiedział, co mówi. Był z natury bardzo pobudliwy. Wobec innych - agresywny i gwałtowny, surowy, ironiczny i obrażający. Wobec siebie samego - wrażliwy na pochwałę, czuły na naganę, zazdrosny i mściwy. Wobec przyjaciół i wrogów uchybił wielokrotnie sprawiedliwości i miłości. A jednak… został świętym. Boża łaska porywczego egocentryka przemieniła w pokutnika, ironicznego mówcę w cierpliwego tłumacza.

 

ŚWIADEK WIARY
Święta Faustyna Kowalska, sekretarka Bożego Miłosierdzia

Helena Kowalska urodziła się 25 sierpnia 1905 r. jako trzecie z dziesięciorga dzieci, w rolniczej rodzinie z Głogowca k/Łodzi. Dwa dni później została ochrzczona w kościele parafialnym. Jako czternastoletnia dziewczyna opuściła dom rodzinny, by na służbie u zamożnych rodzin w Aleksandrowie, Łodzi i Ostrówku zarobić na własne utrzymanie i pomóc rodzicom.

Pewnego razu wraz z siostrami i koleżanką wybrały się na festyn z tańcami. Helena, z włosami zaplecionymi w warkocz, ubrana z różową kretonową sukienkę z falbanami, czuła się nieswojo. Nie miała ochoty na ten festyn. Dała się namówić siostrom. Do Heleny podszedł jakiś młodzieniec. Poprosił o tańca. Dziewczyna wymawiała się, że nie bardzo umie. On obiecał, że poprowadzi. Zaczęli tańczyć. Nie trwało to jednak długo, ledwie chwilę. Nagle dziewczyna przerwała taniec. Stanęła. Zostawiła zdziwionego chłopaka, a po chwili, pozorując ból głowy, opuściła towarzystwo.

„W chwili kiedy zaczęłam tańczyć, nagle ujrzałam Jezusa obok” - napisała po kilku latach Siostra Faustyna w Dzienniczku. Wyglądał tak jak na Drodze Krzyżowej - umęczony, obnażony z szat, cały pokryty ranami. Niczym zazdrosny młodzieniec zapytał z wyrzutem: „Dokąd cię cierpiał będę i dokąd mnie zwodzić będziesz” (Dz. 9).

W jednej chwili zmieniło się wszystko. Spotkanie z Chrystusem było dla niej wielkim wstrząsem. Było pewnie tak samo nieoczekiwane jak oczywiste zarazem. Od tego momentu „pozostał Jezus i ja” (Dz, 9) - zanotowała po latach.

Ów chłopiec z parku Wenecja pewnie nigdy nie dowiedział się, z kim przegrał ten taniec. Po tym wydarzeniu Faustyna wyjechała do Warszawy i po roku została przyjęta do Zgromadzenia. Otrzymała imię Maria Faustyna.

22 lutego 1931 r. po raz pierwszy ujrzała Pana Jezusa Miłosiernego. Otrzymała wtedy polecenie namalowania takiego obrazu, jak ukazana jej postać Zbawiciela oraz publicznego wystawienia go w kościele.

Siostra Faustyna przez niemal dwa lata nie spotkała nikogo, kto utwierdziłby ją w przekonaniu, że objawienie się Jezusa nie było wytworem jej wyobraźni. Oskarżano ją o histerię i fantazjowanie. Długo nikt nie wierzył, że ta prosta, niewykształcona dziewczyna została wybrana przez Jezusa na sekretarkę Bożego Miłosierdzia. Gdy doświadczała ciemności, czuła, że Bóg ją opuścił, że została zupełnie sama. Gdy widziała Jezusa, rozmawiała z Nim. „Przygotujesz świat na ostateczne przyjście moje” - powiedział jej. Ale nie ułatwiał wykonania wielkiej misji. Jak miała tego dokonać? Był to dla niej bardzo trudny czas. Bodaj najtrudniejszy w życiu. Pomimo wielu trudności, przeszkód i niedowierzania siostrze Faustynie udało się zrealizować poleconą jej misję.

W 1936 r. stan zdrowia siostry Faustyny pogorszył się znacznie, stwierdzono u niej zaawansowaną gruźlicę. Chrystus uczynił siostrę Faustynę odpowiedzialną za szerzenie kultu Jego Miłosierdzia. Polecił pisanie Dzienniczka poświęconego tej sprawie, odmawianie nowenny, koronki i innych modlitw do Bożego Miłosierdzia. W kwietniu 1938 r. nastąpiło gwałtowne pogorszenie stanu zdrowia siostry Faustyny. Zmarła 5 października 1938.

Siostra Faustyna budzi podziw i fascynację. Pomimo jej mistycznych doświadczeń była prostą, bardzo radosną, żywą, pełną temperamentu, normalną, zrównoważoną kobietą, zakochaną w Chrystusie. Pomimo upływu tylu lat od jej śmierci i szerzenia się kultu miłosierdzia Bożego jej postać jest również wielkim wyzwaniem dla współczesnego świata. Święta Faustyna przybliża prawdy objawione w Piśmie Świętym o miłości miłosiernej Boga do każdego grzesznego człowieka. Przypomina, że każdy człowiek jest wezwany do przyjaźni z Bogiem i może go spotkać w świecie pełnym przeciwieństw, nieporozumień i wojen.

e)

Błędna interpretacja prawd wiary i nauki Biblii - ks. Andrzej Wołpiuk
WIERZĘ W BOGA, KTÓRY MÓWI (2)

 

Sekty, nowe ruchy religijne, kierowane przez guru, nauczycieli, czy różnego rodzaju pseudoproroków, czy wizjonerów - mają wiele cech, które można by określić jako ich elementy charakterystyczne. Wśród nich należy zwrócić uwagę na „specyficzną” interpretację praw wiary i nauczania Biblii.

- sekta odrzuca myślenie racjonalne jako nieoświecone - wywodzi się z tego przekonania fanatyzm i "duch sekciarski" ich członków;
- sekty dodają do Biblii ludzkie źródło autorytetu utrzymując, że jedynie słuszna interpretacja Biblii proponowana jest przez ich przywódcę lub w łonie ich organizacji (nowa interpretacja Biblii według tłumaczenia czy objawienia ja­kiegoś proroka, mistrza duchowego - guru, którego nauki stawiane są na równi lub wyżej niż Biblia np. "Boska Zasada" Moona);
- przeakcentowanie, a czasem podporządkowanie doktryny wiary jakiemuś jednemu aspektowi, który w Biblii jest marginalny lub nie­aktualny w Nowym Testamencie (np. zakaz transfuzji krwi u Świad­ków Jehowy);
- wybiórcze stosowanie cytatów z Biblii i naginanie ich do swoich nauk (np. Świadkowie Jehowy);
- nadawanie nowego znaczenia słowom z Biblii (np. Świadkowie Jehowy, Kościół Scjentologiczny);
- nowe księgi objawione obok Biblii (np. Joseph Smith - założyciel Mormonów, który twierdzi, że otrzymał od anioła na złotych tablicach Księgę Mormona).

Obraz Boga zdecydowanie różny od nakreślonego w Biblii, który ukazany jest na Osobie Chrystusa (nowy mesjasz - zbawca - np. Sun Myung Moon, który twierdzi, że Chrystusowi nie udało się zbawić nas - poniósł klęskę na krzyżu i nie zmartwychwstał; nowym zbawicielem jest teraz sam Moon).

Zbawienie osiąga się w sposób zupełnie inny niż w chrześcijań­stwie, np. przez kolejne wcielenia - reinkarnację, medytację, mantro­wanie (Hare Kryszna, Misja Czaitanii, Medytacja Transcendentalna), poddanie się specyficznej psychoterapii (Kościół Scjentologiczny), posłuszne wypełnianie nałożonych zadań - szczególnie misyjnych (Świadkowie Jehowy).

Osiągnięcie zbawienia, niezależnie od sposo­bu pojmowania go, uwarunkowane jest przyjęciem wiary w nowego "mesjasza", którym jest często przywódca sekty (np. Sai Baba, Moon) i zasad wiary głoszonych przez niego. Mogą one być sprzeczne z księ­gami objawionymi, na które "mesjasz" czy przywódca sekty się powo­łuje (np. "Rodzina" lub inaczej "Dzieci Boże" propagują prostytucję "dla Jezusa" pomimo wyraźnego zakazu Jezusa i nazwania jej w Biblii grzechem).

Synkretyzm, tzn. pomieszanie prawd wiary i praktyk z różnych religii i kultur (najczęściej pochodzenia wschodniego np. Hare Krysz­na, Misja Czaitanii, Wiara Bahai i inne). Ta swoista mieszanka jest sztucznie spreparowana dla zyskania jak największej grupy zwolenników i nie ma zakorzenienia w żadnej kulturze.

W nauczaniu sekt pojawiają się różne półprawdy i kłamstwa. Terminy chrześcijańskie w sposób zupełnie nieuprawniony utożsamiane są z hinduskimi (miłość, prawda, oświecenie, światłość). Podobnie zestawia się różnych guru i hinduskich duchowych "mistrzów" medy­tacji zen i jogi z bohaterami biblijnymi oraz z katolikami świętymi. Mistyczne doświadczenia świętych Kościoła utożsamiane są z hipno­zą, euforią narkotyczną czy doświadczeniami joginów.

Werbując nowych członków sekty posługują się oczernianiem innych grup religijnych, a błędy Kościoła, duchownych są przejaskrawione. Używa się też pochlebstw, obietnic, zastraszania (Kościół Scjentologiczny), a nawet flirtu miłosnego jako sposobu okazywania miłości Bożej potrzebującym.

Święte księgi - podstawa doktryny każdej grupy

Księgi, do których odwołują się sekty, kulty i nowe ru­chy religijne spełniają bardzo ważną rolę w kształtowaniu i zachowaniu jednolitej doktryny. Są znakiem jedności członków sekty, ich wyróżni­kiem, a nawet identyfikatorem społecznym, zawsze jednakże fundamentem, na którym opiera się grupa. Usprawiedliwiają one także odejście od nauki, którą poznało się wcześniej i przyjęło wraz z wychowaniem religijnym.

W rzeczywistości jednak księ­gi te podlegają różnego rodzaju przeróbkom, reinterpretacjom, podda­wane są "nowym tłumaczeniom" (opatrzone dodatkowymi komenta­rzami, wypaczającymi pierwotny ich sens i znaczenie, stają się księgami nowymi, stanowiącymi zbiór zasadniczych twierdzeń sekty).

Sekty posługują się np. Pismem Świętym dla własnych, specyficznych powodów (celów) - nie po to, aby poznać, co Bóg chce powiedzieć ludziom, ale aby potwierdzić nim swoje doktryny.

Do podstawowych zabiegów manipulacyjnych, zastosowanych przy tłumaczeniu Biblii, należą, m. in.:
- nieuzasadnione dodawanie słów, których brak jest w oryginale he­brajskim czy greckim;
- błędne interpretacje tekstów - wyrwanie z kontekstu fragmenty Pisma świętego, zgodnie z panującymi w grupie poglądami;
- błędny przekład poszczególnych słów;
- zastosowanie błędnych i zwodniczych przypisów i dodatków - ich celem jest zaprzeczanie głównym prawdom Biblii; wielokrotnie członkowie sekt powołują się na tzw. "dosłowną inter­pretację" w odczytywaniu Pisma Świętego. Niektóre fragmenty rze­czywiście rozumiane są przez nich dosłownie, literalnie;
- zmienianie i przekręcanie oryginalnego tekst (np. zmiana szyku zdań, czy kolejności poszczególnych wyrazów, zmiana znaków interpunkcyjnych).

Egzegeza Pisma Świętego dokonywana przez członków sekt jest prosta strukturalnie, opiera się na schemacie: "dosłowne - niedosłowne (przenośne)". W wypowiedziach często używa się zwrotu: "Jak w starożytnym Izraelu... tak my dzisiaj...", który ma sugerować dosłowność rozumienia słów Biblii (jednakże jest to w opinii wielu egzegetów "wyrywanie z kontekstu" właściwych myśli i uprawianie swoistej "cytatologii"; z tym łączy się częste absolutyzowanie znaczenia drob­nych fragmentów Pisma Świętego - słów i zdań). W zdecydowanej większości przypadków, od­wołuje się do specyficznej (dziwnej) paralelizacji - wszystkie postacie biblijne, które są bogo­bojne i posłuszne, są odpowiednikami członków sekty, zaś grzesznicy i nieposłuszni reprezentują kościoły i religie - grupy zewnętrzne wobec sekty.

W wielu sektach i nowych ruchach religijnych można spotkać również własne (dokonywane przez grupę - lidera) dopowiedzenia do Biblii, Koranu, Tory, jak i świętych ksiąg niemal wszystkich religii.

Innym zabiegiem jest odwoływanie się do jakiejś własnej księgi świętej, napisanej najczęściej przez założyciela (guru - ojca duchowego). Wiele sekt opiera także swą wiarę (doktrynę) na księgach, które zostały skomponowane z fragmentów wielu innych.

 

Do najważniejszych odchyleń i błędów doktrynalnych odnośnie Biblii należy zaliczyć głównie:

a) odrzucanie autorytetu Biblii

Następuje skrajne manipulowanie, zniekształcanie i wypaczanie tekstów biblijnych, mające na celu poparcie nimi swych własnych fałszywych teorii i nauk. Posługują się tekstami Biblią, jednakże służą one nie do wykładu nauki Bożej, lecz jedynie do specyficznych interpretacji lub mistycznych doświadczeń, czy też subiektywnych odczuć przywódców tych grup. Skupiają się nie na prawdzie, ale na dostosowaniu wszystkich tekstów do ich systemu teologicznego i doktrynalnego. Dowolnie zmieniają sens każdego tekstu, który nie przystaje do ich doktryny - kształtują i wykorzystują Biblię. Jeśli Pismo nie pasuje do ich doktryny, alegoryzują sens tekstu lub po prostu podważają jego wiarygodność, mówiąc, że jest to błędny fragment.

b) nowe prawdy lub objawienia od Boga

Przywódcy grupy - wizjonerzy otrzymują je zazwyczaj w snach, za pośrednictwem aniołów czy też innych ponadnaturalnych doświadczeń. Gdy nowa prawda lub objawienie „dane” sekcie, natychmiast przyznawana mu jest większa rola i autorytet niż Bożemu Słowu.

c) nowa interpretacja Biblii

Przywódcy grup głoszą, że autentyczna nauka Boża została zagubiona w przeszłości lub ukryta przed poprzednimi pokoleniami. Niektóre sekty nie tyle twierdzą, że posiadają pozabiblijne objawienia, ale że są jedyną wspólnotą, właściwie interpretującą Biblię, zazwyczaj poza jej kontekstem, co uzasadniać ma ich osobliwe nauki. Ponieważ członkowie nie mają dostępu do obiektywnych norm, mogących służyć za materiał porównawczy wobec przekazywanej im doktryny, wdzięczni są za nią przywódcy.

Przywódcy grup - ks. Andrzej Wołpiuk
WIERZĘ W BOGA, KTÓRY MÓWI (2)

Każda grupa ma swojego "guru" - duchowe­go mistrza, przywódcę, którego uważa się za osobę o wyjątkowej mocy - wysłannika niebios, świę­tego i nieomylnego lub wprost za wcielenie bóstwa (np. Moon, Sai Baba), który bardzo silnie oddziaływuje na strukturę i działalność sekty.

To zazwyczaj jednostki zdeterminowane, silne duchowo, przepojone pewną wizją, niezwykle pociągającym innych przekonaniem o własnej roli i misji do spełnienia, nacechowane żarliwą i autentyczną religijnością. Część dysponuje ukrytymi zdolnościami z pogranicza psychoterapii i parapsychologii. Bywają wśród nich osobowości mistyczne, hipnotyczne, posiadające niezwykłe, postrzegane jako nadprzyrodzone, zdolności oddziaływania na innych[1]. Członkowie sekty muszą być mu bezwzględnie i bezkrytycznie posłuszni. Posiada on wizję wspólnoty - słowa przywódcy są uznawane za święte, boskie, nieomylne. Ma nieograniczoną możliwość ingerencji w życie osobiste i wspólnotowe członków, jego decyzje nie podlegają krytyce, są zawsze obowiązujące, a dotyczą nawet takich spraw, jak np. doboru małżonków, życia intymnego adeptów (łącznie z seksualnym), wyborów politycznych. Ponadto sprawuje on władzę dożywotnio, często do śmierci[2].

**

Tzw. świeccy egzorcyści i uzdrowiciele - opracowano na podstawie http://www.fronda.pl/news/czytaj/tytul/dominikanin:_swieccy_egzorcysci_wyrzucaja_zle_duchy_za_pieniadze_19273)

Możemy zauważyć wzrost zainteresowania różnego rodzaju praktykami okultystycznymi. Można mówić szczególnie o zainteresowaniu rozwojem własnego szeroko rozumianego potencjału, do którego te praktyki w mniemaniu stosujących je są wykorzystywane. Dotyczy to również stosowania praktyk uzdrowicielskich. Trochę mniejszym zainteresowaniem „cieszą się” grupy apokaliptyczne, czy samo zjawisko oczekiwania końca świata. Za to duży problem związany jest z poszukiwaniem pomocy egzorcystów.

Do Ośrodków zajmujących się problematyką sekt i nowych ruchów religijnych trafiają osoby szukające pomocy, jednakże zdecydowanie, praktycznie we wszystkich tych przypadkach, możemy powiedzieć raczej o problemach natury psychicznej, a nie duchowej, co nie znaczy, że z opętaniem jako zjawiskiem duchowym nie spotykają się w swojej pracy sami duchowni egzorcyści. Osoby szukające pomocy egzorcystów trafiają do Ośrodków, już wcześniej mając doświadczenie „okaleczenia” w rożnego rodzaju pseudokatolickich i pseudoprotestanckich wspólnotach charyzmatycznych. Zamiast pomocy w dotarciu do specjalisty psychiatry, trafiają na modlitwy o uwolnienie, często pogłębiające ich psychozę. Niestety, szukając pomocy trafiają także do tzw. „świeckich egzorcystów”, którzy z punktu widzenia katolicyzmu nie mogą sprawować tego rodzaju rytuałów, zastrzeżonych do decyzji biskupa i dozwolonych do stosowania delegowanym do tego kapłanom.

W przypadku „laickich egzorcystów” spotykamy się z praktykami „wyrzucania” złych duchów za pieniądze, lub wręcz wmawiania osobom obecności złego ducha po to, by wykorzystać je finansowo i uzależnić od takiej pseudopomocy. Wydaje się, że na gruncie kościelnym nadal brakuje jasnych i przestrzeganych przez wszystkich procedur postępowania w sytuacji, gdy ktoś prosi o egzorcyzmy. Ideałem byłyby kilkustopniowe konsultacje, rozciągnięte w czasie, związane z wizytą u psychiatry, psychologa i wreszcie kapłana egzorcysty, którzy ściśle ze sobą współpracują. W praktyce egzorcyzmami często zajmują się niekompetentni świeccy czy duchowni „czujący moc”, niestety nie Pana Jezusa, a swojego narcyzmu.

Można powiedzieć, że ewoluuje to bardziej w kierunku ogółu zjawisk New Age, niż zorganizowanych sekt. Osoby do nas trafiające często są zagubione i zdezorientowane bardzo skrajnym podejściem niektórych duchownych do różnych metod, technik uzdrawiania, czy terapii. Często chcą jednoznacznego stanowiska, interwencji i konkretnej pomocy w takich sprawach. Dodatkowo od dawna stale towarzyszy nam problem grup wyłaniających się z katolicyzmu i protestantyzmu, które w swojej praktyce funkcjonowania czy pobożności opierają się na wpływie społecznym, manipulacji, a nie na dojrzałym kształtowaniu wiary i doświadczeniu religijnym, doprowadzając w ten sposób do nadużyć duchowych i emocjonalno-psychicznych, a to wszystko pod „płaszczykiem” tradycyjnych Kościołów. Myślę, że wciąż brakuje mądrej, systematycznej i odpowiedzialnej formacji świeckich, jak i duchowych liderów różnego rodzaju wspólnot.

Modę na korzystanie z usług świeckich „egzorcystów” oraz wzrastające zainteresowanie wątkami apokaliptycznymi - zauważa w swoim corocznym raporcie Śląskie Centrum Informacji o Sektach Grupach Psychomanipulacyjnych (ŚCIoS).

Charakter problemów zgłaszanych w trakcie spotkań indywidualnych dotyczył głównie oddziaływania danej sekty na członka rodziny, rodzinę w całości lub na osobę znajomą. Pojawiały się także prośby o poradę dotyczącą sytuacji osobistej, w jakiej znalazła się osoba będąca pod wpływem działania sekty, a także prośba o ogólną informację na temat danego ruchu religijnego. Do Centrum coraz częściej też zgłaszają się osoby prowadzące badania naukowe na temat sekt działających w Polsce.

Dariusz Pietrek szacuje na podstawie zgłoszeń, że w województwie śląskim działa ok. 50 - 60 różnego rodzaju sekt (religijnych, ekonomicznych, terapeutycznych i edukacyjnych). Następuje wzrost zainteresowania okultyzmem oraz tzw. ideologią New Age. Ciągle wzrasta ilość osób uwikłanych w różnorodne praktyki związane z okultyzmem (magia, tarot, podróże astralne) i New Age. - Coraz większa liczba ludzi poszukuje szybkiego i łatwego „uzdrowienia”. Ta tendencja jest bardzo niepokojąca - uważa Pietrek.

„Z jednej strony obserwuje się łatwą dostępność do usług tzw. uzdrawiaczy poprzez reklamy w telewizji czy gazety oferujące różnego rodzaju ‘terapie’, z drugiej strony znane są przypadki niektórych osób duchownych w sposób bardzo jasny deklarujących pozytywny stosunek do medycyny niekonwencjonalnej, a nawet święcących sztandary różdżkarzy czy wahadlarzy”- uważa koordynator Śląskiego Centrum. Jego zdaniem, istnieje też grupa duchownych „potępiająca w 100 proc. wszystko co jest związane z uzdrawianiem, Harrym Potterem, sztukami walki czy słuchaniem różnych gatunków muzyki”. - To wszystko powoduje, że wielu ludzi czuję się zagubionych i nie widzi np. sprzeczności w noszeniu na palcu różańca i pierścienia Atlantów - dodaje Pietrek.

Niepokojąca zdaniem Centrum Informacji o Sektach jest „moda” na egzorcyzmy, a samo słowo jest nadużywane. - Obecnie „egzorcyzmami” zajmuje się już chyba każdy bioenergoterapeuta. Jedna ze znanych pań egzorcystek na swojej stronie stwierdza, że egzorcyzmuje ludzi i duchy – stwierdza Dariusz Pietrek.

Egzorcyzmu udziela się zgodnie z zaleceniami Rytuału Rzymskiego. Egzorcyzmy odbywają się w miejscu odosobnionym, np. w kaplicy lub w odpowiednim pomieszczeniu, a nie w salach czy kościołach przy dużej grupie widzów. Pierwszym zadaniem egzorcysty jest rozpoznanie, czy ma do czynienia z rzeczywistym wpływem złego ducha oraz wykluczenie (np. na podstawie opinii lekarza) zaburzeń psychicznych.

Mamy sygnały, że w niektórych wspólnotach katolickich odbywają się modlitwy nazywane egzorcyzmami. Spotykaliśmy się z ludźmi, którzy byli głęboko zszokowani tym, co widzieli i usłyszeli od kapłana. Podczas takich nabożeństw ludzie padali na ziemię, wili się w konwulsjach. Często nie doprecyzowano informacji, że odbywa się modlitwa wstawiennicza czy o uwolnienie a nie egzorcyzm - stwierdza w raporcie Pietrek.

W jego opinii do księży egzorcystów trafia dużo ludzi, którym w zupełności wystarczyłaby pomoc psychoterapeuty czy psychiatry. - Ale dla nich to nie to. Oni wiedzą, że zły duch ich posiadł i nikt inny im nie jest w stanie pomóc, dlatego wędrują od jednego księdza egzorcysty do drugiego, a potem do znachora czy bioenergoterapeuty” - uważa Pietrek.

Powodem zainteresowania tematyką egzorcyzmów może być, zdaniem Pietrka, wzrost liczby filmów o opętaniach - „równocześnie taka tendencja utrzymuje się także w wielu chrześcijańskich księgarniach, w których pozycje o opętaniu czy relacje z egzorcyzmów idą jak świeże bułeczki” - uważa koordynator ŚCIoS.

Fałszywe egzorcyzmy - stwierdza Pietrek - mają miejsce, gdy są czynione w imieniu Jezusa, ale przez osoby niepowołane (świeckich „egzorcystów”, znachorów, bioenergoterapeutów, wróżki i wszystkich innych, którzy odprawiają egzorcyzmy bez zgody biskupa); są czynione wezwaniami do pogańskich bóstw, tajemniczych energii, wahadełek i w pogańskich obrzędach oraz poprzez magię; są przeprowadzane za pieniądze lub inne dobra oraz gdy „dotyczą rzekomego wypędzania duchów zmarłych, fluidów, tworów kosmicznych, ciał astralnych i tajemniczych bóstw i energii”.

Z tezą o „modzie” na egzorcyzmy nie zgadza się egzorcysta archidiecezji warszawskiej ks. Andrzej Grefkowicz. - „Wybuch” zainteresowania egzorcyzmami miał miejsce jakiś czas temu, ale już się skończył - mówi egzorcysta. - Teraz nasza posługa unormowała się i jest zwyczajna - dodaje. Przyznaje, że zgłaszają się osoby chore psychicznie, które szukają egzorcysty, ale trudno mówić o „modzie”.

W raporcie ŚCIoS wspomina się także o wzroście fascynacji tematyką apokaliptyczną: pojawia się coraz więcej stron poświęconych dacie 21 grudnia 2012, publikowane są różnego rodzaju tzw. proroctwa końca świata, przepowiednie, tajemne manuskrypty. - Mam nadzieje, że duża część naszego społeczeństwa traktuje to z przymrużeniem oka. Ale są też tacy, którzy łączą różne wątki i w nie wierzą. Nie chciałbym, aby przed tą datą w naszym kraju pojawił się ktoś lub grupa ludzi, która chcąc uciec przed końcem świata, postanowi popełnić zbiorowe samobójstwo, a takie historie są przecież znane - przestrzega Dariusz Pietrek.

„Nasilenie wątków apokaliptycznych jest wyraźne, na co wskazuje choćby wzrost publikacji na ten temat i poszukiwanie uspokojenia w tej materii. Także w literaturze katolickiej wielu badaczy podejmuje ten wątek, widząc w nim słusznie odpowiedź na zapotrzebowanie duszpasterskie” - potwierdza KAI ks. prof. Andrzej Zwoliński z Uniwersytetu Papieskiego Jana Pawła II w Krakowie, autor wielu publikacji na temat sekt.

Dramat skutków działania sekt - uważa ks. prof. Zwoliński - nie jest zauważalny na poziomie masowych skutków, lecz w sferze życia jednostek, które z sektami się zetknęły lub pozostają pod ich wpływem. - Dlatego też trudno statystycznie ująć i ocenić skalę zagrożeń związanych z tego typu działalnością. Nieustannie docierają do duszpasterzy ludzie poranieni przez kontakt z sektami i nowymi ruchami religijnymi - wyjaśnia. Jego zdaniem, takie osoby mylą problemy psychiczne z duchowymi, co wynika najczęściej z kontaktu z tekstami i osobami głoszącymi idee New Age oraz z propozycjami medytacyjnymi czy okultystycznymi.

**

Jasnowidze - fragmenty tekstu ks. Grzegorza Daroszewskiego – za http://www.psychomanipulacja.pl/art/jasnowidzenie-poza-granicami-czasu.htm

Coraz częściej w naszym kraju spotykamy się z ludźmi, którzy mówią o sobie, że są jasnowidzami. Czym jest jasnowidzenie lub inaczej - wiedza uprzednia? Według niektórych jasnowidzenie jest to specyficzna zdolność opisu zdarzeń z odległej przeszłości, jak i zdarzeń przyszłych, które w chwili opowiadań jasnowidza jeszcze nie nastąpiły.

System zgłębiania tajemnic rzeczywistości, opierający się na innych środkach niż pięć zmysłów, nazywany jest równie WIESZCZENIEM. Zgłębianie przyszłości w tym przypadku może łączyć natchnienie, rytuały magiczne, intuicję, sny czy trans z różnymi mechanicznymi środkami, np. różdżką czy wahadełkiem. W dawnych kulturach wieszczenie obejmowało odczytywanie znaków za pomocą kryształowej kuli, badanie jelit i wątroby lub znaków na łopatkach zabitych zwierząt, rzucanie kości albo "patyków wróżbiarskich". Druidzi wróżyli z korzeni drzew i z chmur, wycia psów i sposobu, w jaki dym unosił się z ogniska, a czasem z agonalnych gestów ludzi, którym zadawano śmiertelne pchnięcie.

W parapsychologii jasnowidzenie, jako jedną ze zdolności pozapsychicznych, określa się nazwą: PSYCHOMETRIA. Termin ten po raz pierwszy został użyty przez amerykańskiego prof. Buchana. Psychometria zajmuje się m. in. "widzeniem w czasie", różnymi sposobami wnikania w nieznaczną przeszłość lub przyszłość, co odnosi się zasadniczo do procesu, nazywanego w parapsychologii ESP (percepcją ponadzmysłową). Termin ESP został utworzony przez J. B. Rhine'a.

Już w starożytnej szkole filozoficznej, zapoczątkowanej przez Zenona z Kitionu około 300 r. przed Chr. zwanej stoicyzmem - podzielono antyczną sztukę przepowiadania na dwie grupy:

- odmiany "sztuczne" - polegające na zastosowaniu określonych technik;
- odmiany "naturalne" - niewymagające żadnych technik, lecz czerpiące swe źródła w naturalnych uzdolnieniach wróżbity.

Natomiast współcześni badacze zjawiska prekognicji mówią o trzech zasadniczych jej rodzajach: racjonalnej, intuicyjnej i twórczej.

PREKOGNICJA RACJONALNA jest umiejętnością budowania wysoce prawdopodobnych hipotez, dotyczących przyszłości, w oparciu o odpowiednią bazę danych naukowych i zależności zachodzących między nimi. Wiąże się np. z prognozowaniem pogody, rozwoju demograficznego danej społeczności, kierunku rozwoju gospodarki danego państwa itp.

PREKOGNICJA INTUICYJNA - jest rodzajem "widzenia" pozarozumnego. Człowiek posiadający ten dar, intuicyjnie "widzi", "czuje" przyszłość, nie mając dla swych twierdzeń żadnych racjonalnych przesłanek. Intuicja odnosi się do zdobywania wiedzy natychmiastowymi, nieświadomymi, nierozumnymi środkami. Intuicja działa w sposób tajemniczy, lecz nie oczywisty; jest indukcyjna, a nie dedukcyjna; abstrakcyjna, nie konkretna. Jung zdefiniował intuicję jako jeden z czterech "punktów kompasu" psychiki, obok myśli, doznań i uczuć. Jedną z odmian prekognicji intuicyjnej, posiadającą wszystkie jej charakterystyczne cechy, są sny wieszcze, prorocze. Wychodzą one poza ramy czasu, w przyszłość, zawiadamiają o wypadkach, które dopiero się wydarzą.

PREKOGNICJA TWÓRCZA - najbardziej zajmuje badaczy tzw. prekognicja twórcza, czyli rodzaj "proroctw", które ogłoszone są światu w bardzo bogatej "dekoracji" symboli i zagadek. Choć trudno w tym przypadku mówić o bezwzględnej wiarygodności, to jednak wszelkie przepowiednie zyskują wielu zwolenników, są drukowane i gorączkowo dyskutowane.

Angielski badacz historycznych "proroctw", Peter Lemesurier, w książce Prophery In Action (1981), sformułował siedem praw ujmujących naturę przepowiedni:
1. Najbardziej prawdopodobne spełnienie się przepowiedni to takie, którego nikt nie mógł przewidzieć;
2. Najbardziej oczywista interpretacja jest zwykle błędna;
3. Z góry wyrobiona opinia i proroctwo nie mają ze sobą nic wspólnego;
4. Istnieje tendencja do samospełnienia się przepowiedni bez względu na akcje, jakie podejmują ludzie, by ich nie było;
5. Dokładność proroctwa maleje proporcjonalnie względem kwadratu czasu do jego spełnienia się;
6. Przepowiednia i jej interpretacja to czynności zupełnie nieporównywalne;
7. Przepowiednia zwykle bardzo skraca czas potrzebny do jej spełnienia się (np. rozumienie "rychłego czasu końca świata" u pierwszych chrześcijan).

Najistotniejsza, a także najtrudniejsza dla TWÓRCZEJ PREKOGNICJI, jest interpretacja tekstu zawierającego przepowiednię. Nastręcza ona najwięcej problemów i jest najbardziej dyskusyjna.

Historia świata zna bardzo wiele proroctw i przepowiedni, w których tematem była wizja przyszłości świata, danego narodu, miasta lub społeczności.

Do najsłynniejszych należą przepowiednie syna żydowskich kupców zbożowych w Prowansji, Michela de Notre-Dame, znanego jako Nostradamus (1503-1566).

Gorączkowe poszukiwanie przez ludzi wiedzy o przyszłości, bardzo szybko "zaowocowało" pojawieniem się wielu oszustów, podszywających się pod znane imiona z historii.

Wydaje się nawet, że w naszych czasach dar prekognicji twórczej jest szczególnie rozpowszechniony. Efektem działania "samozwańczych jasnowidzów" jest wiele niepoważnych pseudoprzepowiedni, pozornie niezwykle klarownych i dokładnych, które służą celom komercyjnym.

Wiele z nich dotyczy wydarzeń politycznych i mieści się w ramach doraźnie prowadzonej walki wyborczej. Reasumując, musimy stwierdzić, że dar przepowiadania, jest niezwykle rzadki i powinien mieć swój głęboki sens w Bogu.

Katechizm Kościoła Katolickiego uczy ostrożności w podchodzeniu do różnego rodzaju przepowiedni i jasnowidzeń: Bóg może objawić przyszłość swoim prorokom lub innym świętym. Jednak właściwa postawa chrześcijańska polega na ufnym powierzeniu się Opatrzności w tym, co dotyczy przyszłości, i na odrzuceniu wszelkiej niezdrowej ciekawości w tym względzie. Nieprzewidywanie może stanowić brak odpowiedzialności (KKK 2115).

Czytający przepowiednie nie powinni stawać się "niewolnikami słów", lecz pamiętać, że Bóg jest Panem czasu, życia i śmierci. Tylko On zna przyszłość. Jemu jedynemu znane jest to wszystko, co nastąpi. Wszelkie próby przepowiadania przyszłości, wyjąwszy pewne przypadki objawień zainspirowanych łaską, są bliskie satanizmowi, gdyż usiłują godzić w to, co jest boskie.

Zasadniczym kryterium prawdziwości przepowiedni jest ich źródło, czy pochodzą od Boga, który przemawia przez "proroków lub innych świętych". Niezdrowa ciekawość, niewytłumaczona dobrem zbawczym, jest oznaką niedojrzałości odbiorcy, poszukują z niepokojem rozwiązania zagadki przyszłości.

Przestrogą powinna być historia Saula, który umarł na skutek własnego przewinienia, które popełnił wobec Pana, przeciw słowu Pańskiemu, którego nie strzegł. Zasięga! rady u wróżbiarki, a nie radził się Pana; On więc zestal na niego śmierć, a królestwo jego przeniósł na Dawida syna Jessego (1 Krn 10, 13-14). A także fragment z Księgi Jeremiasza: „Bo to mówi Pan Zastępów, Bóg Izraela: Nie dajcie się wprowadzić w błąd przez waszych proroków, którzy są wśród was, i przez waszych wróżbitów; nie zwracajcie uwagi na wasze sny, jakie śnicie. Oni bowiem prorokują wam kłamstwa w moje imię. Nie postałem ich - wyrocznia Pana” (Jr 29 ,8-91).

**

Przywódcy sekt - por. Mariusz Gajewski, Boży wybrańcy - przywódcy sekt, za: http://www.psychomanipulacja.pl/art/bozy-wybrancy-przywodcy-sekt.htm

Każda grupa ludzka potrzebuje przewodnika - lidera. Charyzmatyczni liderzy pełnią w społeczeństwie szczególne role i dlatego traktowani są w sposób specjalny. To oni posiadają "specjalny związek z Bogiem", są dla swych wiernych drogowskazem, autorytetem, źródłem bezpieczeństwa, ludźmi o nieskazitelnej mądrości itp.

Wśród licznych przywódców religijnych i pseudoreligijnych można wyróżnić kilka charakterystycznych typów. Spotykamy wśród nich ludzi utożsamiających się z samym Bogiem, określających siebie jako "wybrańcy Boży", jasnowidzów, cudotwórców, lekarzy dusz, oświeconych, ale także skromnych zwyczajnych ludzi, mających specjalne posłanie czy misje do zrealizowania, którym zależy jedynie "na prawdzie".

Nie ma żadnych specjalnych cech predysponujących jednych a wykluczających innych do tego, by pełnić rolę przewodnika duchowego. Wśród założycieli i liderów współczesnych grup kultowych odnajdujemy ludzi młodych (kilkunastoletnich) jak i starszych, którzy na płaszczyźnie religijnej aktywnie zaczęli działać u schyłku swego życia. Są wśród nich ludzie prości (nawet analfabeci) jak i ludzie wykształceni z wysokimi stopniami naukowymi. Mężczyźni i kobiety. Ludzie z wielodzietnych rodzin oraz samotni.

Bez względu na wiek, pochodzenie, i wykształcenie przywódca będzie zawsze centrum życia sekty, wokół którego koncentrować się będzie cała jej działalność. Bez względu na to, kim jest i jak się będzie zachowywał w sekcie, właśnie on będzie najważniejszy. Posiadać będzie autorytet: pozycji i stanowiska, wiedzy, osobowości i charakteru, stopnia wtajemniczenia, misji i roli, jaką ma w niej odegrać.

**

Mesjasze XX wieku - ks. Andrzej Zwoliński, za: http://www.psychomanipulacja.pl/art/mesjasze-xx-wieku.htm

Kierownicy sekt i nowych ruchów religijnych, pojawiających się współcześnie, reprezentują specyficzny typ przywódcy religijnego. Występują oni pod różnymi tytułami, jako "mistrzowie", "cesarze", "patriarchowie", "arcykapłani", "guru", "magowie", "święci", "prorocy", "jogowie", "mesjasze", "kierownicy", "pierwsi bracia", itp. Ponieważ przywódca posiada specjalny wiosek z Bogiem, a niekiedy nawet sam zajmuje Jego miejsce, może decydować o doktrynie i zachowaniu członków grupy religijnej.

Zajmuje w niej miejsce centralne i staje się symbolem jej stabilności, jedności, żywotności i gwarantem przetrwania. Doprowadza to do całkowitego uzależnienia członków grupy od wierzeń, zachowań i stylu życia aprobowanego przez przywódcę.

Święty mistrz" - założyciel grupy, obdarzony wysokimi tytułami, żądający boskich hołdów i absolutnego posłuszeństwa, zwykle nie wtrąca się w sprawy przyziemne, stwarzając aurę sakralności. Wobec szeregowych członków grupy reprezentuje go hierarchia dysponująca bardzo szerokim zakresem władzy. Zwykle po śmierci mistrza rolę przywódcy przejmuje najwyżej stojący w hierarchii dostojnik.

Pośród licznych przywódców i liderów nowych grup religijnych czy pseudoreligijnych można wyróżnić kilka charakterystycznych typów. Uwzględniając treść mandatu, na który się powołują przywódcy zakładając własną grupę religijną, można wśród nich rozróżnić: bogów, wcielenia osób historycznych, wybrańców powołanych przez specjalne objawienie - do spełnienia odpowiedzialnych misji, oświeconych, uzdrowicieli, nadludzi, charyzmatycznych społeczników, a także pospolitych "założycieli".

Wśród grupy "boskich" przywódców najliczniejszą stanowią tzw. guru (sanskr. = ciężki, ważny, czcigodny), czyli nauczyciele duchowi, stanowiący jeden z najważniejszych elementów hinduizmu. Wyjątkowy status guru zasadza się na przekonaniu, że jest on równy Bogu i bywa uważany za jego wcielenie. Dla swych uczniów guru jest niewyczerpanym rezerwuarem świętości, mądrości, wiedzy i mocy, a jego wpływy sięgają daleko poza granice religii, dając o sobie znać w sferze kultury, polityki i życia codziennego. Zasadnicza rola guru polega na doprowadzeniu wyznawcy Siwy lub Wisznu do wyzwolenia (moksza, mukti.) za pomocą świętej nauki, którą uważa się za łaskę Boga.

Inną kategorię bogów na ziemi stanowią rożnego rodzaju mesjasze, którzy chcą dopełnić zbawienie ludzkości, ogłaszają się kolejnym mesjaszem lub tworzą własne wspólnoty mesjańskie. W XX wieku pojawiło się wielu tego typu mesjaszy. Ogłosili się nimi np.: tkacz A.H. Hain (+1927) w Niemczech, murarz J. Weissenberg (+ 1941) na Śląsku, murzyn B. Baker (zwany "Father Divine" = Boski Ojciec) (+ 1965) w USA, kupiec O. E. Bernhardt (+1941) w Szwajcarii, urzędnik pocztowy G. Roux(+1981) we Francji. W 1994 r. w samej Rosji znanych było pięciu "Chrystusów": Seko Asachara (Aum Senrike). Wissarion (malarz syberyjski, który, zanim olśniła go myśl o własnym bóstwie, próbował malarstwa cerkierwnego), Maryna Cwigun, kijowska wizjonerka zwana "Ija" oraz Jego Boska Łaskawość wielebny Koreańczyk Moon.

Boskość natury i mesjanistyczne tezy głoszone przez przywódców, pozwalają im na stworzenie bardzo silnych więzów w grupie wyznawców, której przewodzą oraz egzekwowanie bezwzględnego posłuszeństwa. Jest to jednocześnie najbardziej niebezpieczny typ przywódcy.

Jeżeli przywódca dysponuje jedynie własnymi naturalnymi zdolnościami, a obawia się, że nie wystarczą one dla zyskania odpowiedniego autorytetu, wówczas chętnie sięga po środki mające na celu wzmocnić jego znaczenie i prestiż. Do podstawowych "opakowań" przywódców należą odpowiednie tytuły, strój i symbole bogactwa - biżuteria, kosztowne samochody itp.

Tytuły powszechnie uznane, np. naukowe czy związane ze stanowiskiem politycznym, są jednocześnie najtrudniejsze do zdobycia, gdyż wymagają wielu lat żmudnej pracy i osiągnięć, a jednocześnie są najłatwiejsze - gdy używa się ich bezprawnie. W sektach i różnych grupach wyznaniowych pojawiają się powszechnie znane określenia: "doktor", "profesor", "ekscelencja", "mecenas", "prezes" czy "prezydent", lecz i osobliwe: "mistrz", "Najwyższy Brat", "Pan Światła", "Arcykapłan Nowego Obrządku".

Strój, zwłaszcza wyszukany, oryginalny i bogaty, lub kojarzący się z konkretną władzą, jest elementem, który wyzwala mechaniczną uległość. Ubranie jest bardzo łatwe do podrobienia. W nowych ruchach religijnych bardzo często przywódcy sięgają do sutann, mundurów, habitów, tunik, szerokich i bogato tkanych płaszczy, wytwornych sukni itp. Strój budzi szacunek, a jednocześnie pozwala na szybką identyfikację całej grupy ze swoim przywódcą.

O wysokim statusie społecznym świadczy także bogactwo, które ktoś posiada, a zwłaszcza jego symbole - np. biżuteria, kosztowne samochody. Bardzo wielu przywódców religijnych nie kryje ich przed wyznawcami, lecz nawet afiszuje się swym bogactwem. Imponujące samochody, złote bransolety, kosztowne wisiorki, błyszczące korony czy pierścienie budzą podziw i szacunek. Przepych lub też, w zależności od doktryny, siermiężna prostota, podbudowuje autorytet przywódcy.

Sprawdzianem, czy przywódca jest szanowany przez swych wyznawców, jest reakcja zwolenników na jego pojawienie się. Zwykle bywają one bardzo ekspresyjne, z głębokim zaangażowaniem emocjonalnym i somatycznym. Opisy zachowań wyznawców przy spotkaniu z mistrzem wydają się niekiedy wprost nieprawdopodobne.

Przywódca grupy religijnej jest zawsze centrum życia sekty, wokół niego koncentruje się jej życie i działalność. Ponad wszelkimi funkcjami, które podejmuje, najważniejsza wydaje się jego rola symboliczna. Jest niezmiennie znakiem dążeń, celu, sensu i mądrości, które oferuje sekta swoim zwolennikom. Nie poddaje się żadnemu opisowi, żadnej weryfikacji, żadnej krytyce i ocenie.

 


[1] Por. A. Zwoliński, Anatomia sekty, s. 35nn.

[2] Por. G. Rowiński, W niewoli sekt, s. 42; por. W. Nowak, Sekty w Polsce a młodzież, s. 15; por. E. Barker, Nowe ruchy religijne, s. 56 - 58; por. A. Leśniak, Sekty - droga do nikąd, w: Wyzwania współczesnego człowieka. Refleksje etyczne, Wydawnictwo ANKARA, Lublin b. r. w., s. 66.

Propozycja spotkań formacyjnych

MATERIAŁY DUSZPASTERSKIE NA PAŹDZIERNIK - a) część doktrynalna b) medytacja biblijna c) celebracja liturgiczna d) świadek wiary e)zagrożenia wiary

Katechezy Benedykta XVI na Rok Wiary

KATECHEZY ŚRODOWE

Inauguracja Roku Wiary w katedrze

informacje ceremoniarza katedralnego

Copyright © 2011. All Rights Reserved.

CPR certification onlineCPR certification online